Jedziemy do Mielca na wesele. W trochę okrojonym składzie (niestety ktoś musi pilnować naszych dwóch psich ancymonków).
Prezent - oczywiście kasa. Młodym zawsze się przyda. Ale kasę trzeba jakoś oryginalnie zapakować. Ponieważ od dawna podobały mi się kartki boxy, postanowiłam sama taki zrobić. Potem w ciągu miesiąca musiałam zrobić jeszcze trzy. Naszemu zapomniałam zrobić zdjęcie, to zdjęcia któregoś z kolejnych.
Aparat wreszcie wzięłam znów do ręki, spacerując z psem staram się uwiecznić jak piękne są Bobrowniki.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz